WOLNE RODNIKI – CISI INTRUZI

Temat starzenia się naszego ciała od wewnątrz, uszkodzeń organów czy komórek, starzenia się skóry, jest mocno związany z tzw. stresem oksydacyjnym. Na pewno wielokrotnie słyszałeś to określenie. Ale czy zwracałeś na nie uwagę?

Codzienna praca twojego organizmu jest jak praca ogromnej fabryki. Potrzeba odpowiednich mechanizmów, nadzorowana systemu produkcji czy niezbędnych składników. Potrzeba też na bieżąco odpierać ataki z wewnątrz i zewnątrz oraz usuwać nagromadzone odpady. Wyobraź sobie, że każdego dnia mitochondria, które można określić jako silnik twoich komórek, wytwarzają produkty uboczne czyli wolne rodniki. Coś trzeba z nimi zrobić, prawda? Wyobraź sobie, że taki wolny rodnik ma jeden elektron nie do pary i nie chce go sobie uzupełnić, zabierając elektron z sąsiedniej cząsteczki. Wolne rodniki żyją krótko, są nietrwałe i wchodzą w reakcje z innymi cząsteczkami, żeby żyć jak najdłużej. Albo jeszcze inaczej, wyobraź sobie silnik samochodowy spalający benzynę jako paliwo. Jaki jest produkt uboczny? Tlenek węgla i wiele innych zabójczych pierwiastków. Tlenek węgla jest tak toksyczny, że wdychanie go może być śmiertelnie. Wolne rodniki są jak tlenek węgla dla twoich komórek.

Zwykle, antyoksydacyjny system obronny organizmu, jest w stanie poradzić sobie z wolnymi rodnikami, zanim spowodują jakieś szkody. Niestety wraz z wiekiem, nagromadzeniem się toksyn w organizmie, przewlekłym stresem, twój system obronny staje się coraz słabszy i wolne rodniki zaczynają przejmować władzę nad komórkami. To nazywa się stresem oksydacyjnym. Właśnie wtedy zaczynasz się starzeć, zwłaszcza w widoczny sposób, i chorować (również na choroby neurodegeneracyjne jak Alzhaimer, Parkinson czy stwardnienie rozsiane).

W zależności od diety, stylu życia i otocznia, komórki mogą tworzyć więcej wolnych rodników niż twoje enzymy antyoksydacyjne są w stanie przetworzyć. Dodatkowo, wraz z wiekiem, enzymów antyoksydacyjnych jest coraz mniej, co jak się domyślasz, daje kolejną przewagę wolnym rodnikom. Dlatego od momentu, kiedy powstał rynek suplementów, to właśnie antyoksydanty stanowią główną sferę jego zainteresowania.

Co możesz zrobić? Musisz wzmocnić swój antyoksydacyjny system obronny, aby mógł skutecznie zneutralizować nadmiar wolnych rodników. Możesz wzmocnić działanie antyoksydantów wewnątrz komórek wprowadzając dietę bogatą w antyoksydanty (zielone warzywa liściaste, jak najwięcej surowych warzyw i owoców zawierających enzym) czy prowadząc zdrowszy tryb życia, włączając miedzy innymi aktywność fizyczną do swojego życia. Możesz również zrobić coś jeszcze – zacząć stosunkowo wodór molekularny.

WODÓR CZĄSTECZKOWY (H2) – IDEAŁ N WYCIĄGNIĘCIE RĘKI

Wiele firm produkujących suplementy diety przekonuje, że formuła stworzonych przez nich antyoksydantów jest najlepsza. Niektóre z tych formuł są rzeczywiście skuteczne, jeśli zawierają odpowiednią ilość substancji czynnej, a zmniejszone jest do absolutnego minimum ilość tzw. wypełniaczy.

Jednak żadne wyprodukowane antyoksydanty nie działają tak kompleksowo, chroniąc przed stresem oksydacyjnym, jak wodór cząsteczkowy. Prawdą będzie stwierdzenie, że wodór cząsteczkowy jest antyoksydantem idealnym. Dlaczego? Prześledźmy to wspólnie.

  1. Rozmiar – wodór molekularny jest najmniejszym istniejącym antyoksydantem. Inne antyoksydanty, jak na przykład witamina C czy E są bardzo dużymi cząsteczkami w porównaniu z H2 i muszą przejść przez przewód pokarmowy, wchłonąć się w jelitach, zostać rozprowadzone wraz z krwią i wniknąć do komórek – zanim będą mogły wyeliminować wolne rodniki.

Cząsteczka wodoru molekularnego jest tak mała, że może przeniknąć błonę żołądka, by od razu działać wewnątrz komórek, a ponieważ ma postać gazową, dlatego dzięki mechanizmowi dyfuzji szybko przenika w głąb każdej komórki.

H2 dzięki małemu rozmiarowi z łatwością przekracza barierę krew-mózg, podczas gdy inne antyoksydanty napotykają na trudności lub w ogóle nie mogą jej sforsować. A mózg, musisz wiedzieć, jest wyjątkowo podatny na stres oksydacyjny. Co ciekawe, mimo, że stanowi jedynie 2% masy ciała, wykorzystuje 20% tlenu, którym oddychasz. Ochrona mózgu przed oksydantami jest szczególnie ważna!

  1. Ukierunkowanie działanie – H2 działa w sposób selektywny i atakuje tylko rodniki hydroksylowe, czyli te wyłącznie szkodliwe. W żaden sposób nie wpływają na pożyteczne wolne rodniki takie jak woda utleniona czy tlenek azotu. Woda utleniona? W organizmie? Jak ta z apteki na skaleczenia? Prawie ta sama. Ważne byś pamiętał, że w organizmie woda utleniona służy do usuwania bakterii, natomiast tlenek azotu jest cząsteczką sygnałową, która pomaga otwierać i zmykać naczynia krwionośne, by krwionośne, by kierować krew do różnych obszarów ciała.
  1. Brak toksyczności – każda molekuła H2 może przekształcić dwa rodniki hydroksylowe w wodę, jednocześnie nawadniając komórki. Dlatego nawet przy dużym stężeniu, wodór molekularny ma zero toksyczności, a każdy jego nadmiar jest z łatwością wydalany z organizmu.
  1. 1000 badań i publikacji -po chwili obecnej przeprowadzono ponad 1000 badań i publikacji na temat terapeutycznego potencjału wodoru molekularnego (H2), pokazując, że jest on korzystny dla ponad 2170 modeli chorób. W badaniach stwierdzono też, że H2 wykazuje potencjał terapeutyczny dla praktycznie każdego narządu.