Jak w prawdziwym ulu, podczas naszych warsztatów krawieckich panował twórczy ruch, skupienie i mnóstwo dziecięcej energii
Tym razem spod małych, ale bardzo zdolnych rąk oraz maszyn do szycia wyfrunęły urocze pszczółki – każda wyjątkowa, kolorowa i pełna charakteru. Było trochę precyzji, trochę emocji i ogromna radość z efektów.
Nasze małe pracusie po raz kolejny udowodniły, że wyobraźnia i talent nie mają granic.